28°C bezchmurnie

Wszyscy jesteśmy dyrektorami

Bycie własnym szefem nie jest złe.

Aby zająć stanowisko dyrektora finansowego w wymarzonej firmie, należy ukończyć odpowiednie uczelnie, odbyć kursy, staże i zdobyć praktykę w innych firmach. Następnie trzeba przejść kilka poziomów rekrutacji, pokonując po drodze innych kandydatów. Zanim nowy dyrektor finansowy zacznie na dobre zarządzać pieniędzmi przedsiębiorstwa, musi najpierw poznać specyfikę swojej firmy. Jest więc stopniowo wdrażany w procesy i procedury. Bierze udział w specjalistycznych szkoleniach i kosztownych kursach. Aby sprawnie i trafnie podejmować decyzje jest wspierany przez zespół ludzi z główną księgową na czele. W razie potrzeby, korzysta z pomocy ekspertów z zewnętrznych firm.

Wszystko po to, aby zagwarantować firmie wzrost wartości mimo trudnych realiów rynkowych.

Powyższe reguły lub bardzo podobne obowiązują zarówno w wielkich korporacjach, jak i małych firmach. Nikt się nie dziwi, że dyrektor finansowy ma być osobą doskonale przygotowaną to pełnienia swojej roli. W takim razie przyjrzyjmy się jak jest w przedsiębiorstwach znacznie bliższych naszym sercom? Przecież prawie każdy z nas jest dyrektorem finansowym w firmie o nazwie „Moje Gospodarstwo Domowe”. Naszym zadaniem jest sprawić, aby to przedsiębiorstwo sprawnie i dynamicznie się rozwijało. Mamy optymalizować jego koszty, sprawnie analizować wydatki, podejmować trafne decyzje inwestycyjne. Powinniśmy sprawnie kontrolować przepływy pieniężne, a czasem uprawiać zaawansowaną inżynierię finansową. Musimy negocjować warunki zarówno małych jak i wieloletnich kontraktów oraz zajmować się dystrybucją środków na realizację przeróżnych zobowiązań. Tylko skąd mamy wiedzieć jak to wszystko robić?

Wszyscy otrzymaliśmy edukację szkolną i nabyliśmy tam umiejętność pisania, czytania, liczenia oraz innych przydatnych zdolności. Każdy z nas odebrał lub odbierze edukację zawodową. Dzięki niej poznaliśmy arkana wykonywanych przez siebie profesji. Jednak ciągle pozostaje niezagospodarowany obszar wiedzy niezbędnej do sprawnego funkcjonowania w dzisiejszym świecie. Rzecz dotyczy edukacji finansowej. Okazuje się, że nawet uczelnie ze słowem ekonomia lub finanse w nazwie nie wypełniają tej luki. Wprawdzie nauczymy się tam wielu zasad i praw ekonomicznych, ale obszar praktycznej wiedzy finansowej ciągle pozostanie zaniedbany.

Niemal każdego dnia dostajemy lekcje od życia. Niektóre z nich dotyczą również obszaru edukacji finansowej. Niestety, zazwyczaj nie są to tanie korepetycje, a niektóre z takich lekcji kosztują nas naprawdę bardzo drogo. W tradycyjnej firmie gdy plany są realizowane, a biznes rozkwita dyrektor finansowy jest nagradzany podwyżkami, premiami i bonusami. Za błędy w zarządzaniu grozi mu utrata pensji, a w najgorszym razie posady. Firma posiadająca takiego dyrektora finansowego być może bankrutuje lub popada w ruinę. Zachęcam więc do rozważań nad tym, jaką cenę zapłacimy My, dyrektorzy finansowi za błędne decyzje, przeoczenia lub niewiedzę. Co się wtedy stanie z biznesem „Moje Gospodarstwo Domowe” i jaki los spotka cały personel takiego przedsiębiorstwa?

Wszyscy jesteśmy dyrektorami komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Finanse, Wrocław - więcej informacji