4°C słabe opady deszczu

Kultury Świata

Kiedy: 2014-11-06 , godzina: 18:30

Wycieczki po Haszymidzkim Królestwie Jordanii. Gość: Norbert Skrzyński

 

Bohaterem kolejnego spotkania w ramach zamkowego cyklu "Kultury świata" będzie Jordania - dziewięćdziesiąt tysięcy kilometrów kwadratowych kamienistej i pustynnej ziemi, ze starożytnymi zabytkami, czerwoną pustynią, bardzo słonym morzem i zamkami krzyżowców, ale również i Jordańczycy - ludzie zaskakująco otwarci, mili i pomocni dla turystów odwiedzających ich kraj. O swoich wyprawach do Jordanii opowie podróżnik - Norbert Skrzyński. Jak zawsze narrację uzupełni pokaz slajdów.   

 

 

Pustynia, zamki krzyżowców, słone morze, góra Nebo z miejscem chrztu Chrystusa - taki obraz Jordanii zapamiętują zwiedzający ją turyści, ale tylko ci, którzy odwiedzają ten fascynujący kraj spiesząc się by zobaczyć jak najwięcej, w jak najkrótszym czasie. Oczywiście, warto odwiedzić i Petrę, i rzymskie miasta na północy kraju, jednak warto także zwolnić i przyjrzeć się jordańskiej codzienności poza turystycznymi szlakami. Warto poświęcić nieco więcej czasu by dokładniej poznać ten bogaty w tradycje i kulturę kraj, jego przemiłych mieszkańców i różnorodną przyrodę. Od nocnego wejścia na najwyższą górę Jordanii, nie mniej fascynującym może być kilkugodzinny spacer po wzgórzach Ammanu lub całodzienny treking wijącym się kilometrami rzecznym kanionem czy samotne przygotowywanie posiłku na ognisku pośrodku przepięknej pustyni.

 

 

Uratowanie potrąconego orła cesarskiego przysparza nie mniej emocji niż kąpiel w wodach Morza Martwego lub przejście granicy jordańsko- palestyńskiej. Nie mówiąc o uczestniczeniu w paraliżu dwumilionowej stolicy, którą jak co roku zaskoczyły obfite opady śniegu. No i ci wspaniali ludzie, z którymi niemal każde spotkanie rozpoczyna się od pozdrowienia Welcome to Jordan – w Jordanii bardzo łatwo można się przyzwyczaić do serdecznej, arabskiej gościnności.

 

Trudno jest zebrać trzy długie wycieczki w jedną opowieść. Grudzień i styczeń w Jordanii jest całkiem inny od kwietnia, o wrześniu nie mówiąc. Zupełnie inaczej zwiedza się ten kraj komunikacją zbiorową, autostopem, rowerem i wypożyczonym samochodem. Na co innego zwraca się uwagę podróżując w  dwójkę z przyjaciółką, z amatorem-rowerzystą i z czwórką niemal zupełnie niedoświadczonych podróżniczo znajomych. Codziennie nowych doznań jest tak wiele, że wspomnień wystarcza na miesiące.

 

 

Poddani Króla Abdullaha II bez wytchnienia przekonują napotkanych turystów, że szczerze ich cieszy obecności obcokrajowców w Jordanii. Nie można wyzbyć się wrażenia, że gościnność jest jedną z najcenniejszych cnót Jordańczyków. Trzeba jednak pamiętać, że Haszymidzkie Królestwo Jordanii coraz bardziej otwiera się na zeuropeizowany sposób podróżowania, a co za tym idzie, część obywateli stara wykorzystywać nadarzające się okazje do szybkiego wzbogacenia się kosztem przybyszów.

 

Obraz haszymidzkiej Jordanii przybliży Norbert Skrzyński - niespełniony geograf, ciągle dokonujący trudnego wyboru pomiędzy tym co robić lubi, a tym co robić musi. Z zamiłowania rowerzysta, czytelnik, obserwator, wielbiciel map. Radykalny przeciwnik bezmyślności. Ekstremalny zwolennik przemieszczania się. Współorganizował i uczestniczył w sztafecie Afryka Nowaka, a od 2012 roku organizuje Plener Podróżniczy im. Kazimierza Nowaka w Boruszynie.

 

fot. Norbert Skrzyński

 

 

 

 

Kultury Świata komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Impreza, Wrocław - więcej informacji