1°C pochmurno z przejaśnieniami

I tak źle i tak nie dobrze…


            Jesteśmy mądrzejsi o dwa mecze i o 4 punkty po dwumeczu rozegranym z Niemcami i Szkocją. Gdyby ktoś taki wynik zaproponował nam przed meczami, bralibyśmy go w ciemno. Niestety nasza ambicja, chęć bycia najlepszym oraz zmęczenie brakiem rezultatów powodują iż pozostaje niedosyt, przecież 6pkt, a co za tym idzie wygrana z wyspiarzami były tak blisko.

Nie ma co się przejmować, to jest dopiero początek eliminacji i każda z drużyn ma coś do pokazania i udowodnienia.

Osobiście jestem bardzo zadowolony z naszej drużyny, która pokazała charakter do walki i chęć zwycięstwa, bo przecież przegrywaliśmy ze Szkocją, a udało nam się wywalczyć remis, który przez pryzmat ostatnich 15minut meczu jest porażką. Jesteśmy liderami grupy, taka sytuacja nie miała miejsca od wielu lat.

Myślę, że również postawa wszystkich piłkarzy zasługuje na aprobatę, szczególnie naszego kapitana Roberta Lewandowskiego, który w meczu ze Szkocją pokazał iż nie gra tylko dla Niemców (Bayern Monachium), ale przede wszystkim dla Polski. Po niebezpiecznym wejściu Gordona Greera, po którym rozerwał skarpetkę i złamał (podobno niezłamywalny) ochraniacz na piszczel Robertowi, nasz zawodnik do końca meczu grał z dyskomfortem, ale zdawał sobie sprawę jak ważną postacią jest w naszej drużynie i dograł mecz do końca. W przerwie dostał zastrzyk z silnym środkiem przeciwbólowym, co na pewno miało wpływ na szybkość reakcji czy sprint do piłki.

Oczywiście nie możemy wychwalać naszych Orłów pod niebiosa, ponieważ mamy spore braki w obronie oraz w ataku pozycyjnym  (lecz z tego zdajemy sobie sprawę nie od dziś), jednak praca Nawałki przynosi efekty, a nam kibicom pozostaje mocno trzymać kciuki i dopingować naszych sportowców.

Co mnie pozytywnie zaskoczyło, to taki profesjonalizm, który moim zdaniem zawładnął naszą reprezentacją, każdy wie co ma robić, w jaki sposób wypowiadać się w mediach. Sztab szkoleniowy, który zaczął oddziaływać na piłkarzy, a nie piłkarze na sztab- taka sytuacja miała ostatnio miejsce za panowania Leo Beenhhackera.

Jest wiele plusów, ale tez minusów. Poczekajmy, zobaczmy jak rozwinie się nasza gra w eliminacjach i czy stworzymy kolektyw, który w przypadku awansu da nam wiarę w sukces we Francji w 2016r.

 

 Autor: Aleksander Kubiak

 

Fot. RAFAŁ OLEKSIEWICZ / PRESSFOCUS.PL 

 

I tak źle i tak nie dobrze… komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się