11°C Bezchmurnie

Zdrowe ciele na rurze

Pole dance to nie tylko taniec

„W zdrowym ciele, zdrowe ciele”. Te słowa ostatnio bierzemy sobie corazbardziej do serca. Mel B i Chodakowska mają tysiące fanów, a panowie zaczynają się zastanawiać nad rozkładem mikro i makro składników w hamburgerze (co by poszło w „bajceps”). Co nami kieruje? Myślę, że przede wszystkim próżność, chociaż nie wykluczam, że część ludzi przejmuje się wskazówkami WHO. 

Od czasu gdy „fit” stało się nowym „skinny”, fitness kluby i siłownie zaliczyły spory wzrost popularności. Z pewną dozą samouwielbienia, mogę uznać się w tej kwestii za trendsetterkę. Mój szał endorfinowy zaczął się jakiś rok przed Chodakowską. Liceum się skończyło, a wraz z nim W-F . Odczuwałam nadmiar niewykorzystanej energii. Jak to mówią, nosiło mnie. Postanowiłam skorzystać z szerokiej oferty zajęć fitness. Załapałam się na Multisport i się zaczęło… Moją pierwszą miłością był step, potem polubiłam pumpy (zajęcia ze sztangą). Obecnie jestem zafiksowana na zajęcia pole dance.


Jako świeżo upieczona wielbicielka tańca kojarzącego się wszystkim z klubami go-go, muszę powiedzieć , że to świetna rozrywka. Zajęcia są męczące, ale czas mija niezauważalnie. No i ta satysfakcja z wykonania, wydawałoby się niemożliwych do wykonania figur . Tylko tutaj mała uwaga: nigdy, ale to przenigdy nie porównuj się z instruktorką i pamiętaj Twój styl „na łamagę” jest o wiele efektowniejszy niż jej płynne, wdzięczne ruchy.


Mój romans z rurką rozpoczął się we wrześniu. W pierwszym miesiącu przypominałam jeńca wojennego, siniaki i otarcia były codziennością. Obecnie, na podstawie ilości uszkodzeń, można mnie skwalifikować jedynie jako niesfornego dzieciaka. Poczyniłam też inne postępy. Zdarza mi się już wyglądać przyzwoicie przy wykonywaniu akrobacji na rurze. Może czasem nawet seksownie (muszę tylko schować ten przygryziony z wysiłku język)?


Spotkało mnie ostatnio pewne nieszczęśnie (chociaż biorąc pod uwagę wojny, choroby i głód, to może nieco przesadne określenie). Mianowicie los pozbawił mnie karty Multisport. Zmusiło mnie to do przejrzenia wrocławskiej oferty pole dance. Jako, że z bliźnimi należy się dzielić, podzielę się moim małym zestawieniem. Na końcu znajdziecie też kilka wskazówek dla tych, którzy chcą spróbować AKROBATYKI NA DRĄŻKU PIONOWYM (od razu brzmi dostojniej, czyż nie?). Tak, dla PANÓW też. To świetny sport, wymagający sporej siły i w męskim wydaniu może być nawet bardziej efektowny niż w damskim. Chociaż może nie jestem obiektywna, ale wiecie latające w powietrzu sześciopaki i te sprawy…


Gdzie szukać rur we Wrocławiu?

JUPITER SPORT
Zalety: duża sala (choć dość niska), instruktorka (Berenika jest bardzo sympatyczna i dobrze tłumaczy, co trzeba zrobić; kiedy trzeba, również zdyscyplinuje); dostęp do szerokiej oferty innych zajęć w ramach karnetu fitness/karty Multisport
Wady: trzeba „polować” na miejsce (obowiązują zapisy, a jest bardzo dużo chętnych), wieczorem w okolicach klubu nie jest przyjemnie (bardzo ciemno, dla niektórych to może nie problem, ale ja nie jestem zmotoryzowana, a nie lubię chodzić samotnie w ciemnościach)
Cena: karnet do fitness klubu 185 zł/ karnet na zajęcia pole dance 140zł/ Multisport

NO LIMITS
Zalety: instruktorka (ja trafiłam do Asi)
Wady: mała sala (chociaż wysoka), mała szatnia, często bez dostępu do szafek (cenniejsze rzeczy trzeba zabrać na salę)
Cena: karnet 90 zł (można dokupić open* za ok 75 zł)/MULTISPORT z kaucją 60 zł (z tej opcji korzystałam)/ OK System z kaucją 60 zł


POLE DANCE STUDIO
Zalety: zajmują się tylko pole dance, sala wydaje się być przestronna (jeszcze mnie tam nie było)
Wady: trudno mi powiedzieć
Cena: karnet 130 zł (można dokupić open* za 50 zł)


POLE DANCE INSTITUTE
Zalety: się tylko pole dance, sala wydaje się być przestronna (jeszcze mnie tam nie było)
Wady: trudno mi powiedzieć
Cena: karnet 130 ZŁ (można dokupić open za 40zł)

AL-MARA
Zalety: od wielu osób słyszałam pozytywne opinie na temat tej szkoły (dotyczyły głównie tańca brzucha, ale o pole dance też było trochę ciepłych słów); sama jeszcze nie miałam okazji wyrobić sobie opinii
Wady: trudno mi powiedzieć
Cena: karnet 100zł/ OK System


FITNESS AQUAPARK
Zalety: duża sala, dostęp do szerokiej oferty innych zajęć w ramach karnetu
Wady: trudno mi powiedzieć
Cena: karnet 165zł
*open- zajęcia, na których ćwiczy się wcześniej poznane figury („wolna sala”)
** jeżeli chodzi o karty sportowe, brałam pod uwagę tylko Multisport i OK System (o ofercie innych niewiele wiem)


Niezbędnik żółtodzioba na pierwsze zajęcia:

  • strój: krótkie spodenki (jak najkrótsze) i obcisła bluzka (którą można podwinąć) lub stanik sportowy; im więcej ciała na wierzchu tym lepiej i nie chodzi o względy estetyczne, a o przyczepność do rury (sprawdzone)

  • klapki, żeby przejść na salę (ćwiczy się na boso)

  • woda mineralna (naprawdę chce się pić)

  • ręcznik (do wytarcia siebie, ale często również rury)

  • płyn/puder do rąk przeciw poceniu, zapewniający suchość dłoni (bardzo przydatny rekwizyt, o ile nie chcemy się ślizgać na rurce, a uwierzcie, nie chcemy)

  • pozytywne nastawienie i chęć do pracy

  Michalina Adamus

 

Źródło obrazka: twicsy.com

Zdrowe ciele na rurze komentarze opinie

  • gość 2016-07-05 19:35:18

    Teraz mamy w No Limits 3 sale Pole Dance, dużą i przestronną szatnię i szafki dla każdego ;) Zapraszamy

Dodajesz jako: Zaloguj się

Taniec, Wrocław - więcej informacji