11°C Bezchmurnie

X-city to miejsce gdzie nie zabierzesz rodziny na wakacje

Nowa Era gry już od 26.12.2014

 

"Trzy tygodnie temu… Stałem na ubitej ziemi, patrząc w oczy przeciwnika. W głowie huczało mi od adrenaliny i innych związków wyostrzających  percepcję. Wyczułem odpowiedni moment do ataku. Ruszyłem, jednak coś było nie tak… Wszystko wyjaśniło się chwilę potem, gdy spadł na mnie pierwszy cios. Zza pleców. Zadany elektrycznym biczem. Powtórzony pięciokrotnie.

 

 


Przeciwnik zbliżył się do mnie gdy leżałem starając się zebrać z ulicy i bez pardonu dokończył dzieła tego, który mnie napadł. Na pewno byli w zmowie…

Sześć dni temu… Dorwałem tego, który mnie tak upokorzył. Wyzwałem go na pojedynek, bo honor nie pozwolił mi postąpić inaczej. Idąc do miejsca, gdzie odbywać się miała walka, niestety nie podjąłem należytych środków ostrożności więc zostałem wynagrodzony należnym ciosem w głowę. Choć przytomność wróciła szybko to już nie było czasu udać się do lekarza. Przegrałem. Ponownie.

Dwa dni temu… Po niedługiej rozmowie z członkami klanu, zadania zostały przydzielone, ja miałem ponownie wyzwać tego cholernika, za to mój przyjaciel cyborg napaść w alejce ciemnej i oddalonej od postronnych oczu. Drugi towarzysz miał mu wyczyścić portfel. W mojej gestii pozostawało, czy zanim stawię się na pojedynek spenetruję jego wspomnienia, aby nauczyć się nowej techniki. Nie miało to wiele wspólnego ze wspomnianym wcześniej honorem, no ale…

Plan wypalił, przeciwnik drugi dzień z rzędu zaczyna w Gettcie, a ja mam nową technikę i spełnioną zemstę."

W ten sposób można opisać, pokrótce, to co mnie ostatnio spotkało w X-fighterze, turowej grze dostępnej w Internecie. Świat gry budują sami gracze, dodając w każdej erze zarys fabularny. Administrator dał nam ramy a my je wypełniamy naszymi historiami i pomysłami. To od nas zależy, czy przejdziemy Erę (najczęściej trwającą około 90 dni), klikając tylko odpowiednie klawisze i czekając na kolejne przeliczenia, czy zaangażujemy się i będziemy budować klimat gry.

Świat w którym przyjdzie nam przeżyć nie jest przyjazny. W skrócie, za niecałe dwieście lat nastąpi apokalipsa, a resztki fauny wykazującej zdolności wyższej inteligencji skryły się w mieście X-City, w którym niepodzielnie rządzi Bezimienny, mając do dyspozycji pracowników Elders Lab. jak i samych Elderów - potężnych wojowników spełniających okrutne zachcianki władcy.

Każdy mieszkaniec miasta marzy tylko o jednym - zająć miejsce bezlitosnego tyrana i wprowadzić własne porządki. Aby ten cel osiągnąć, można zawierać sojusze jak i je brutalnie zrywać, wstępować do korporacji (klanów), aby następnie wystawić tych co ci zaufali do wiatru, ponieważ pracowało się dla korporacji przeciwnej. Nie mówiąc już o niehonorowych napadach, rozbojach, rabunkach, kradzieżach i wiele innych. Wszystko to jest podlane atmosferą nieuchronności zagłady i brakiem nadziei na lepsze jutro. Wspaniale, prawda?

Postać, którą będziesz prowadził, może być jedną z przedstawicieli czterech ras, a każda z nich ma swoje unikalne właściwości, jak i ograniczenia.

Choć początkowo mechanizmy gry wydają się skomplikowane to już po kilku chwilach z samouczkiem okazuje się, że gra jest łatwa do opanowania, a nam pozostaje podjęcie decyzji, czy chcemy być postrzegani jako prawi i honorowi, czy raczej jako niegodni zaufania i zdradzieccy.

Wygląda na to, że właśnie ktoś okradł mi mój magazyn w którym zbierałem rzeczy przez cały miesiąc…

X-city to miejsce gdzie nie zabierzesz rodziny na wakacje komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się