10°C rozproszone chmury

Top Market na Dolnym Śląsku

Wydarzenia, Market Dolnym Śląsku - zdjęcie, fotografia

Polska sieć sklepów inwestuje w naszym regionie

Nawet 15 nowych sklepów spożywczych zamierza otworzyć we Wrocławiu i okolicach polska sieć Top Market. Budowa sieci punktów na Dolnym Śląsku to obecnie priorytet inwestycyjny dla firmy, która do tej pory działała w centralnej i wschodniej Polsce.

Sklep osiedlowy oferujący pełen wachlarz produktów spożywczych, do którego z chęcią wracamy, będący częścią naszego codziennego życia – tak wygląda przepis na sukces wg Michała Sadeckiego, prezesa utworzonej w 2004 roku marki Top Market, skupiającej ponad 300 sklepów na terenie całej Polski. Zgodnie z obraną polityką, marka chce inwestować głównie w punkty osiedlowe, o powierzchni nie przekraczającej 250-400m2.

- Naszym klientom oferujemy dogodne warunki zakupów i konkurencyjną cenę. Chcemy aby nasze placówki znajdowały się jak najbliżej domów naszych klientów, którzy często traktują nas jak sąsiadów. Nowe placówki otwieramy blisko osiedli mieszkaniowych i kamienic, aby stworzyć dogodną alternatywę dla długich, nużących zakupów w hipermarketach – twierdzi Michał Sadecki.

Obecnie polska spółka szczegółowo analizuje rynek, by wybrać jak najlepsze lokalizacje dla swoich przyszłych sklepów, których w ciągu najbliższych 6 miesięcy ma powstać nawet 15. Inwestycja będzie dla firmy absolutnym debiutem na dolnośląskim rynku. Do tej pory sieć prowadziła działalność na Mazowszu, Lubelszczyźnie, Pomorzu, Warmii, Kujawach, Podlasiu oraz w województwie łódzkim. Jak zapewniają właściciele, siłą Top Market jest przynależności do Polskiej Grupy Supermarketów (zrzeszającej również sklepy Minuta8 I Delicia), dzięki czemu sieć jest w stanie zaoferować swoim klientom szeroki asortyment wysokiej jakości produktów w konkurencyjnych cenach.

W obronie polskiego handlu

Według Top Marketu, którego punkty prowadzone są przez drobnych przedsiębiorców, największym zagrożeniem dla polskiego handlu są potężne zagraniczne sieci, odpowiadające za blisko połowę sprzedaży FMCG w Polsce. Jak twierdzi Michał Sadecki, prezes Top Market oraz Polskiej Grupy Supermarketów, nadszedł najwyższy czas, aby sieci te przestały być traktowane w Polsce ulgowo.

- Wierzę, że, że Rząd RP będzie miał to na uwadze i zignoruje głosy wskazujące na dyskryminujący charakter progresywnej stawki podatkowej tak często wskazywany przez „niezależnych” ekspertów wynajętych przez duże sieci – mówi M. Sadecki.

Na początku bieżącego roku przedstawiciele Polskiej Grupy Supermarketów ogłosili, że zamierzają przesłać do konsultacji rządowych pismo broniące szerokiej skali podatku obrotowego, w którym najwyższa skala wynosi 5% dla największych sieci handlowych. Grupa uważa, że tylko szeroka skala podatkowa od 0% do 5% pozwoli zmniejszyć dystans pomiędzy małymi rodzinnymi firmami a potężnymi podmiotami operującymi na naszym rynku.

W uzasadnieniu swojego postulatu, PGS wskazuje, że to małe i średnie firmy rodzinne są głównymi odbiorcami towarów wytworzonych przez lokalnych producentów: masarni, mleczarni, piekarni lub dokonują zakupów w hurtowniach, dających pracę tysiącom polskich pracowników. PGS obawia się, że brak szerokiej skali podatku obrotowego, pozwoli międzynarodowym sieciom na wykorzystanie tak preferencyjnych warunków zakupowych i przyspieszenie strategii budowy siatki małych sklepów osiedlowych skutecznie eliminując z rynku rodzinne sklepy.

Top Market na Dolnym Śląsku komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Wydarzenia, Wrocław - więcej informacji