7°C Lekka mżawka

Spartan Cup

Piłka nożna, Spartan - zdjęcie, fotografia

Podsumowanie 8 tygodnia rozgrywek ligi Spartan Cup

 

Ten tydzień rozgrywek zaczęliśmy dopiero we wtorek, jako pierwsi grali WSB z Alpiną Floor Team. Choć goście pokazali się z dobrej strony, to jednak WSB od początku do końca kontrolowało przebieg spotkania i wygrało 4:2. W drugim meczu Anonymous zmierzyło się z Tyrtum Pyrtum. Mecz stał na wysokim poziomie. Goście jako pierwsi objęli prowadzenie, zdołali nawet podwyższyć na dwa zero, ale w tym momencie Anonymous udowodnił swoje aspiracje do gry w ekstraklasie i przy tym niewygodnym wyniku zdołał doprowadzić do remisu a w 33 minucie Krzysztof Mazurczak zdobył bramkę na wagę 3 punktów. Dzięki zwycięstwu Anonymous zajął fotel lidera I ligi. Na koniec dnia Okręgowa Rada Adwokacka, która przyjechała bez paru podstawowych graczy, została rozgromiona przez FC Albatros aż 2:7. Najlepszym zawodnikiem niewątpliwie był Piotr Dubiel, który zdobył 3 bramki oraz zanotował asystę przy trafieniu Bartosza Sikory.

 

 

Środę rozpoczęliśmy meczem MGM Systems i FC Oranje. Początek spotkania był dość niespodziewany, w 4 minucie, po błędzie bramkarza pomarańczowych, bramkę dla MGM zdobywa Piotr Rabcewicz. Kilka minut później FC Oranje udało się zorganizować swoją grę, w efekcie czego strzelili rywalom aż 9 bramek. Najwięcej, bo aż trzykrotnie, na listę strzelców wpisywał się Paweł Korpok. Portugalia przegrała 1:4 z Kruczkami. Wszystkie bramki dla gości strzelił Szymon Kopeć. Honorowe trafienie dla beniaminka zdobył Hugo Pereira. Hard Balls United grał z Wolves Wrocław. Mecz ten miał dwa oblicza, w pierwszej połowie grę prowadzili goście i to oni strzelili dwie bramki, jednak po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze, strzelili bramkę w 31 minucie, ale na tym zakończyli strzelanie i Wolves Wrocław wygrał spotkanie. AC Polanka uległa Mateco Huby 1:6. Dość wysoki wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania, Mateco co prawda ustawiło sobie mecz strzelając 3 bramki w ciągu pierwszych 13 minut, ale Polanka zdążyła odpowiedzieć jeszcze w pierwszej połowie jednym trafieniem a na początku drugiej miała nawet przewagę nad rywalem. Niestety dla nich bramkarz Mateco, Paweł Nowak był w świetnej formie i bronił ich najlepsze strzały, gdy Mateco strzeliło czwartą bramkę mecz dla gospodarzy się skończył a goście dobili ich jeszcze dwiema bramkami. W ostatnim tego dnia spotkaniu Fidasz wygrał z IS Group aż 10:1. Mecz od początku był jednostronny a wyróżniającym się zawodnikiem, już tradycyjnie, był Marcin Michalkiewicz strzelił 5 bramek i miał 4 asysty.

 

 

Marcin Michalkiewicz (Fidasz) lideruje klasyfikacji strzelców ekstraklasy - 17 bramek, tuż za nim są Szymon Kopeć (Kruczki)- 15, Konrad Hajdamowicz (Mateco Huby) – 14, Tomasz Kasiński (Fidasz) – 12

 

 

W czwartek na początek Fairpay wygrało z MGM Systems 3:1. Warto zaznaczyć, że 3 bramkę Fairapy zdobyło dopiero w 39 minucie a MGM rozegrało chyba najlepsze spotkanie w sezonie i byli bardzo blisko zdobycia pierwszego punktu w lidze. W drugim meczu WSB zremisowało bezbramkowo z Elektrotimem. Mecz prowadzony dość powoli, obie drużyny bały się zdecydowanie zaatakować rywala. Choć WSB ciągle pozostaje bez porażki, to remis z takim zespołem jak Elektrotim jest przed wszystkim stratą punktów w walce o mistrzostwo. Teraz nawet jeśli wygrają zaległe (w stosunku do lidera) spotkanie, to i tak będą mieli jeszcze 4 punkty straty. Na koniec dnia Okręgowa Rada Adwokacka rozbiła Złodziejówkę 5:0. Bohaterem gospodarzy był Maksymilian Krej, który zdobył dwie bramki oraz zanotował asystę przy bramce Bartosza Jaśkowiaka.

 

W piątek odbyły się tylko trzy mecze. The Crazy Gang przegrało z Millenium AWTES 3:6. Goście po nieudanym starcie, wreszcie odnaleźli formę i wygrali 3 spotkanie z rzędu. Najlepszym zawodnikiem był niewątpliwie Krzysztof Lizak, który zdobył 3 bramki i miał 2 asysty. FC Oranje miało szansę wskoczyć na pierwsze miejsce I ligi, ale niespodziewanie zremisowali 1:1 z ćwierćfinalistą pucharu ligi – Primaverą. W najciekawszym meczu tego dnia mistrz 11. edycji Politechnika mierzył się z nieobliczalną Mercaderią. Pierwsza połowa bez bramek, w drugiej błysnął Kamil Luliński który najpierw asystował przy bramce kolegi z zespołu a potem podwyższył wynik na 2:0. Mercaderia zdołała odpowiedzieć tylko jedną bramką i to gospodarze zdobywają 3 pkt. Mercaderia po porażce znajduje się w coraz gorszej sytuacji, ale do końca sezonu będą walczyć z sąsiadami z tabeli (IS Group, AC Polanka, Alipna Floor Team, ORA) i wszystko zależy tylko od ich postawy na boisku.  

 

 

 

Reklama

Spartan Cup komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się