9°C Lekkie zachmurzenie

Nie żyje 20-letni piłkarz Wolfsburga

Zderzenie z drzewem i śmierć na miejscu

 

W sobotę w wypadku samochodowym zginął Junior Malanda. Belg na co dzień występował w Bundeslidze w drużynie VfL Wolfsburg. Miał 20 lat.

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę w północno-środkowych Niemczech w okolicy Porta Westfalica. Samochód, którym na tylnym siedzeniu podróżował Malanda, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Jak opisuje to "Bild", siła uderzenia wyrzuciła belgijskiego piłkarza z samochodu. Poniósł śmierć na miejscu.

 

W drodze na samolot

W momencie wypadku warunki atmosferyczne były fatalne - rzęsiście padało, a podmuchy wiatru dochodziły do 100 km/h. Według policji przyczyną wypadku była niedostosowana do niekorzystnych warunków prędkość pojazdu.

Według "Bilda" Bernard Malanda-Adje był w drodze na samolot, którym jeszcze w sobotę do RPA miała na zgrupowanie przed rundą wiosenną polecieć drużyna Wolfsburga.

W rundzie jesiennej zagrał w dziesięciu meczach zajmującej drugie miejsce w Bundeslidze ekipy. Pomocnik Wolfsburga zaliczył dwie asysty.

Malanda był obiecującym defensywnym pomocnikiem. Grał w prawie każdej grupie wiekowej młodzieżowych reprezentacji Belgii, w zespole do lat 21 zaliczył 15 spotkań, w których zdobył dwie bramki.

 

Foto: belgianfootball.be

 

 

Nie żyje 20-letni piłkarz Wolfsburga komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Sport, Wrocław - więcej informacji